Ray Ban Stories czyli okulary, które niedawno zaprezentowane zostały światu przy w współpracy z firmą Facebook. Już jakiś czas temu, na rynek wypłynęło urządzenie bardzo zbliżone, były to okulary od Snapchata o nazwie Spectacles.

Okulary, które zaprezentował nam Ray-Ban na pierwszy rzut oka przypominają klasyczne oprawki, które od lat nam serwowali. Elementami, które różnią się w przypadku tego modelu są to dwa aparaty na rogach oprawek oraz masywne zauszniki w których schowano całą elektronikę. Okulary te dostępne są w ponad 20 różnych konfiguracjach, by każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
W cenie okularów dostajemy również solidne etui, służące nie tylko do bezpiecznego transportowania urządzenia, ale i ładowania go. Sygnowany woreczek, instrukcje obsługi oraz kabel do ładowania.

Jednakże nie wygląd w tym przypadku pełni najważniejsza role, a funkcjonalność oraz zastosowania, jakie okulary te ze sobą niosą. Tak jak wcześniej wspominałem, dzięki aparatom umieszczonym na oprawkach (5MP), jesteśmy w stanie nagrywać filmy z otaczającego nas świata do długości 30 sekund oraz robić zdjęcia. Możemy również używać ich by słuchać muzyki oraz prowadzić rozmowy telefoniczne, bez potrzeby zakładania dodatkowych słuchawek. Wszystkie te funkcje są dostępne po przyciśnięciu przycisku przechwytywania lub bezdotykowo przy pomocy asystenta Facebooka.
Wszystkie przechwycone obrazy i filmy z łatwością można przerzucić na inne urządzenia zewnętrzne dzięki Facebook View. Aplikacja ta łączy się bowiem z okularami i zapisuje wszystko co zdołaliśmy uchwycić za pomocą aparatów w naszych okularach. Można również udostępniać materiały bezpośrednio na takie aplikacje jak: Twitter, TiktTok czy Snapchat.
Producent zapewnia iż przy pełnym naładowaniu możemy korzystać z okularów nawet do trzech dni. A naładowanie w pełni zajmuje około 6 godzin.

Jest to zdecydowanie ciekawa pozycja dla fanów rozszerzonej rzeczywistości. Łączy w sobie bowiem nie tylko ciekawe funkcje, ale również jest to klasyczny i szykowany dodatek do ubioru. Na pewno nie jest to ich ostatni taki projekt, gdyż zarówno VR jak i AR bardzo mocno się rozwija. My zachęcamy do sprawdzenia Ray-Ban Stories oraz do śledzenia dalszych losów wirtualnej i poszerzonej rzeczywistości
